niedziela, 17 kwietnia 2011

Wianki wielkanocne


Zrobienie wianka już od dawna było w mojej głowie.... pierwotnie miały one powstać na Boże Narodzenie....niestety....z braku czasu się nie udało......
Teraz, gdy już wszystkie zamówienia i przesyłki powędrowały do swoich nowych właścicieli, a ja mam czas aby zająć się zrobieniem dekoracji dla siebie, powstały takie dwa wianki....
I wiecie co....jestem bardzo zadowolona z wyników mojej pracy... czyli będzie tego więcej już niebawem ;)
Jak widzicie w centralnej części wianka są moje jajeczka filcowe...myślę, że to ciekawe połączenie ;)









Na dzisiaj to jeszcze nie koniec.... zaraz idziemy poświecić palemki...więc teraz tak szybciutko, ale na popołudnie mam jeszcze sporo nowości i niespodzianek! Pozdrawiam i miłej niedzieli !

środa, 13 kwietnia 2011

Dzień kolejnych niespodzianek....


Oprócz wymianki kurczakowej brałam udział w wymiance u Lucyny z bloga ponitcedoklebka.

Swojego upominku, który przygotowałam jeszcze nie publikuję ponieważ jeszcze nie pojawił sie na blogu nowej włascicielki ;)

Dzisiaj zaprezentuję swój zestaw wymiankowy, który otrzymałam od Agnieszki z bloga koraliki agi, za który pragnę bardzo podziękować. Wszystko oczywiście znalazło już swoje miejsce w domu :) Oj to bedą kolorowe święta.... ale fajnie..... w poprzednich dwóch latach święta spędzalliśmy poza domem, a w tym roku czuję tak na prawdę klimat świątecznych przygotowań .....



Ręcznie wykonana kartka świateczna


Zestaw filcowych jajeczek w oryginalnym koszyczku ;)


Przepiekny obrazek wyhaftowany krzyżykiem... tak dokładnie, że kilka osób gdybało czy to aby nie maszynowo wyhaftowane!!!


 Słodkości, kawki i przydasie


Za wszystko WIELKIE DZIĘKUJĘ !!!!!!


wtorek, 12 kwietnia 2011

Prezent z wymianki kurczakowej


Dzisiaj przywitała mnie miła niespodzianka- a mianowicie dostałam paczuszkę w ramach wymianki kurczaczkowej u AgnieszkaMD. Niespodzianki przywędrowały od Agnieszki z bloga Anula 


Tytułowym kurczaczkiem był filcowy ochraniacz na jajeczko....do tego szydełkowy baranek, gąska, serwetki, kartka świąteczna, słodkości i kawka ...... za wszystko SERDECZNE DZIĘKUJĘ!!!


 Gąska "Balbina", która bardzo spodobała się moim dzieciom... dzięki swemu urokowi, jak również przez to, że po dotknieciu wydaje dźwięki "kwa, kwa.." ale śmiechu dzisiaj było ;)



Przepiękna, ręcznie wykonana kartka świąteczna:


 Nie tylko mnie paczuszka sprawiła wiele radości, synkowi przypadł do gustu szydełkowy baranek, a i córci, która znowu jest chora, humor od razu sie polepszył. Kto w końcu nie lubi niespodzianek ;)

JESZCZE RAZ WIELKIE DZIĘKI ZA WSZYSTKO!!!

Ja swojego prezentu jeszcze nie publikuję, ponieważ jedzie on wlasnie do nowej właścicieliki, cierpliwie czekam ;)

Coś nowego.... czyli nowa odsłona pisanki ....


Moje karczoszki uwielbiam i robienie ich sprawia mi ogromą radość...ale.... jak to ja ...staram się próbować czegoś nowego....
Dość dawno natknęłam się na filmowy kursik przygotowania bombki udekorowanej kawałkami materiałów, póżniej u migoshia zobaczyłam taki sam kursik tylko obrazkowy...
Wczoraj poczyniłam przedostatniego kurczaczka i postanowiłam na chwilę odskoczyć od wstążek...
Materiałów niestety obecnie nie posiadam...musze rozejrzeć się po aukcjach....mam natomiast cały woreczek różnokolorowych kawałków filcu....
I własnie tak powstały te jajeczka ... mam nadzieję, że to coś nowego, gdyż filcowych jeszcze nigdzie nie widziałam ;)

Jajeczka są bardzo miłe w dotyku...dzieci od razu chciały mi podebrać jako piłeczki.... i w wyglądzie są też efektowne...już wiem , co jeszcze będę robić na kolejne święta ;)

A efekty sami oceńcie :














poniedziałek, 11 kwietnia 2011

"Karczochowa" szkatułka na biżuterię



Szkatułka powstała w sumie przypakiem.... kiedyś w necie natknęłam się na taką różaną szkatułkę wykonana z różnych materiałów i spróboałam zrobić coś w tym stylu tylko dzięki wstażkom.
Na początku były kombinacje od czego zacząć,  a na czym skończyć ;) ale się udało.... ja z efektu byłam bardzo zadowolona....tymbardziej, że to pierwszy egzemplarz ;)
Mam nadzieję, że nowej właścicielce, która to wygrała ją u mnie w CANDY również przypadnie do gustu! :D





Spód wykonałam poprzez plecionkę wstążki o szerokości 3,5 cm



Środek wyłożony filcem

A tak już zapakowana szkatułeczka, a w środku biżuteryjna niespodzianka ;)


Kolejna w planie...tym razem zrobię dla siebie ;) , bo jak zwykle szewc bez butów chodzi...ale zapewne wiecie jak to jest ;) ?!?!


Na specjalne zamówienie ;)



Pierwszy kurczak, którego poczyniłam miał kolorową skorupkę.... później doradzono mi, abym robiła w naturalnyc kolorach skorupek i tak jakoś zostało....
Jednak jak to się mówi - " nigdy nie mów nigdy" i powróciłam do kolorowej pisanki, co prawda jednokolorowej ....ale to już coś innego...i stwierdziłam, że na następny sezon zrobię różnego rodzaju skorupki....

Póki co kolor bordo, tak jak chciały ciocia z kuzynką, do tego jaja...a wszystko dopasowane do kolorów aranżacji w domu...
Mam tylko nadzieję , że sprostałam zadaniu ,i że się podobają ;)