Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełeczka i szkatułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełeczka i szkatułki. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 lipca 2012

Potrzeba chwili...

Dziękuję Wam bardzo Kochane za miłe słowa .... obecnie czuję się lepiej, a rany powoli się zabliźniają, zobaczę co jutro dowiem się na wizycie kontrolnej.

W każdym razie przez ten mój wypadek ostatni tydzień był dla mnie dosłownie męczarnią. Nie miało to związku z bólem, ale tym, że miałam zakaz robienia czegokolwiek.... i oczywiście byłam skrupulatnie pilnowana abym nie robiła NIC ...
Pod koniec zeszłego tygodnia już nie wytrzymałam, bo jak tu wytrzymać jak nic nie można robić, a cała lista zamówień wisi na scianie....

Efektem mojego buntu jest takie oto pudełeczko z Audrey. Metoda zdobienia to oczywiście decupage, a dodatkowo wykończone tasiemką w kratkę.
Cichaczem zrobiłam kilka rzeczy ... ale jestem na etapie wykańczania i postaram się wstawić fotki wieczorem w kolejnym poście.




sobota, 9 czerwca 2012

Kogiel-mogiel .... czyli wszystkiego po trochu...

Dawno mnie tu znowu nie było, ale ostatnio miałam maraton imprezowy pt." osiemnastka, komunie
i inne tego typu imprezy...." a przede mną jeszcze prawdziwe wiejskie wesele...oj bedzie się działo....

W każdym razie ostatnio miałam mało czasu na moje robótki i nie skupłam się na czymś konkretnym, tylko to co mi wpadło w ręce było rozpoczęte i zakończone ....

Na poczatek udekorowałam metodą decupage róznego rodzaju pudełeczka po biżuterii.... oczywiście idealnie pasowały mi do tego Marylin i Audrey ;)


Następnie powróciłam do klimatów Bożego Narodzenia.... cóż.... nie kazdy w maju może poczuć taki klimat ;)

Na początek świąteczna świeca, wysokość 10 cm, obrokatowana ...


Następnie przyszedł czas na bombki ;)






oraz kilka bombek styropianowych udekorowanych w technice decu








Po bombkach oczywiście jajka ....
..... mówiłam , że będzie kogel-mogiel ;)






Następnie butelki po likierze kawowym ....na kolejny likier kawowy,
tym razem domowej roboty :)  ....




Na koniec świece komunijne, które wykonałam na I Komunię Świętą mojej córci ;)



I póki co to koniec, reszta prac w toku, więc opublikuję jak będą skończone ....





środa, 11 kwietnia 2012

Tym razem coś dla siebie ...

... dokładnie...nadszedł czas na zmiany ...

Zawsze byłam osobą, która nie miała żadnej swojej pracy...
Bomki, jajka i inne takie tam wędrowały zawsze do nowych właścicieli....
Na Wielkanoc zrobiłam w końcu kilka jajek dla SIEBIE, a wczoraj zaczęłam szkutułkę na biżu... przed chwilką skończyłam, więc na gorąco wrzucam foteczki... ;)

Nie wiem czy pamiętacie jej poprzedniczkę, która była nagrodą w moim CANDY .... karczochowa-szkatułka-na-bizuterię
Styropianowe szkatuły miałam już kupione spory czas temu.... i tak sobie leżały, i leżały .... aż w końcu wczoraj dostałam natchnienia ;D

Włączyłam sobie mój lubiony "Przepis na życie" odcinek bieżący, później kolejny na necie i tak wbijałam te szpileczki, i jak ten świastak ... w moim przypadku zwijałam wstążki w zgrabne trójkąciki ;)

Szkałutkę zrobiłam już z myślą o nowym M... w sumie można powiedzieć , że o nowym D.... gdzie w sypialni na pewno znajdzie się toaletka, na niej piękny storczyk, ulubione perfumy, i szkatułka w moich ulubionych kolorach .... :D .... kiedyś wrzucę fotki :)

I oto wynik mojej ponad 6 h pracy... sami oceńcie !!!








sobota, 4 czerwca 2011

Szkatułka SAFARI czyli kolejny prezent na dzień mamy


Szkatułka zrobiona pewien czas temu, ale nie publikowana z oczywistych względów.... została wręczona w wiadomym dniu, więc mogę już upublicznić te fotki ;)
Była to zwykła szkatułka ze sklejki... koleżanka dostała z ciasteczkami od "SOWY " ...ciasteczka zniknęły , a pudełko nie było jej potrzebne, więc ja się nim zaopiekowałam....
Średnica szkatułki to około 25 cm...udekorowana w ulubiony motyw mojej mamy... czyli jej ukochane żyrafki.... polakierowana kilkakrotnie Fluggerem 70...





poniedziałek, 11 kwietnia 2011

"Karczochowa" szkatułka na biżuterię



Szkatułka powstała w sumie przypakiem.... kiedyś w necie natknęłam się na taką różaną szkatułkę wykonana z różnych materiałów i spróboałam zrobić coś w tym stylu tylko dzięki wstażkom.
Na początku były kombinacje od czego zacząć,  a na czym skończyć ;) ale się udało.... ja z efektu byłam bardzo zadowolona....tymbardziej, że to pierwszy egzemplarz ;)
Mam nadzieję, że nowej właścicielce, która to wygrała ją u mnie w CANDY również przypadnie do gustu! :D





Spód wykonałam poprzez plecionkę wstążki o szerokości 3,5 cm



Środek wyłożony filcem

A tak już zapakowana szkatułeczka, a w środku biżuteryjna niespodzianka ;)


Kolejna w planie...tym razem zrobię dla siebie ;) , bo jak zwykle szewc bez butów chodzi...ale zapewne wiecie jak to jest ;) ?!?!


sobota, 15 stycznia 2011

Popołudniowe poczynania moje.......

Podczas dzisiejszych zakupów w EMPiKu nabyłam dwie niepozorne szkatułeczki, na dodatek w bardzo atrakcyjnych cenach. Nawet nie sądziłam , że ten sklep prowadzi takie rzeczy.....ale jak widać.... przypadkowe zakupy mogą być pełne niespodzianek.

Pierwsza wielkanocna paczka poleciała dziś na Antypody........ a ja...... a ja postanowiłam zrobić sobie chwilę wytchnienia od tych wielkanocnych klimatów i dzisiejszego popołudnia powstały takie oto szkatułeczki....

Pierwszy raz spróbowałam tzw. przecierki czyli shabby shic. Trochę muszę jeszcze potrenować, ale jak na pierwszy raz to chyba może być.........


A na kolejnej spękania z wykorzystaniem crackle jednoskładnikowego




Przeznaczenia nie mają, właścicielki nie mają..........ale pozwoliły mi na chwilę dekupażowego relaksu ;)